Menu |
Z cyklu: krakowskie biografie JANINA BOGDANOWICZÓWNA (1912-2001)Janina Bogdanowiczówna, córka Stanisława i Jadwigi z d. Jaworskiej, urodziła się 25 listopada 1912r. w Wadowicach. Do szkoły podstawowej uczęszczała w Tarnowie u SS.Urszulanek. Szkołę średnią ukończyła w Poznaniu, następnie ukończyła poznańską Katolicką Szkołę Społeczną, do której uczęszczała w latach 1931-34. Od 1934 roku działała w Centrali Diecezjalnej KSM w Poznaniu. Jadwiga Januszkiewicz w liście (z 13.II.1981) do Konstantego Turowskiego wspomina, że Janina Bogdanowiczówna zaznaczyła się wybitnie w pracy społecznej w poznańskim Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ). Działała także w Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” i to nie tylko w Poznaniu – m.in. w środowisko lwowskim w roku akad. 1937/38 zebraniu plenarnym wygłosiła prelekcję Nacjonalizm a katolicyzm. Sama Janina Bogdanowiczówna w liście (z 2.VII.1980) do Konstantego Turowskiego wspomina, że w środowisku poznańskim do Odrodzenia należeli też słuchacze Katolickiej Szkoły Społecznej. Dla tej grupy społeczny program Odrodzenia był tylko uzupełnieniem przedmiotów obowiązujących w KSS. I tak encykliki Rerum Novarum i Quadrogesimo Anno oraz katolicka nauka społeczna, którą zajmowano się w sekcji Odrodzenia, była w KSS przedmiotem wykładów i egzaminów.Po wybuchu wojny początkowo przebywała w obozie dla wysiedlonych w Częstochowie. Stamtąd przybyła do Krakowa. Zatrudniła się jako wychowawczyni dzieci, a następnie pracowała w firmie spedycyjnej "Bieńkowski" jako sekretarka. Po wojnie po powołaniu do życia Tygodnika Powszechnego pracowała krótko w jego redakcji, a następnie w sekretariacie diecezjalnym Żywego Różańca Dziewcząt. Władze komunistyczne po II wojnie światowej zabraniały wszelkiego niezależnego zrzeszania się. Jedynie KSMM dwóch archidiecezji: poznańskiej i krakowskiej przez niedopatrzenie władz administracyjnych zdołały się zarejestrować. Jednak już KSMŻ nie udało się wznowić legalnej działalności. Dlatego też Książe Kardynał Adam Sapieha powołał do istnienia w archidiecezji krakowskiej Żywy Różaniec Dziewcząt (ŻRD) a funkcję dyrektorki powierzył Janinie Bogdanowiczównej. ŻRD działał jako ruch nieformalny, mając jednak strukturę organizacyjną KSMŻ.. Nastąpiły wówczas wzmożone represje władz państwowych wobec Kościoła, sfingowano pokazowy proces kurii krakowskiej (21-27 stycznia 1953r.), 4 księży kurii krakowskiej i 3 osoby świeckie oskarżono o działalność szpiegowską na rzecz Stanów Zjednoczonych. Ks. Józefa Lelito, Michała Kowalika i Edwarda Chachlicę skazano na karę śmierci (wyroków nie wykonano). Pozostałym oskarżonym wymierzono kary od 6 lat więzienia po dożywocie. ŻRD i KSMM w obu diecezjach zostały rozwiązane decyzją ks. bpa Franciszka Jopa z 7.II.1953r. Represje były bardzo surowe. Kilku KSM-owiczów zabito, wielu odsiadywało wyroki w więzieniach, byli bici. Michał Kowalik i Edward Chachlica kilka lat czekali na wykonanie kary śmierci za działalność w KSMM, wyrok zamieniona później na dożywocie. Prawie wszyscy skazani w tym procesie opuścili więzienie dopiero w 1956 r. Świadkiem tamtych wydarzeń jest żyjący do dziś w Krakowie pan Kazimierz Chachlica, członek ostatniego Zarządu Diecezjalnego KSMM. Niebawem po procesie kurii krakowskiej odbył się w Warszawie proces kieleckiego bpa Czesława Kaczmarka (14-22 września 1953r.), którego za kolaborację z Niemcami, usiłowanie obalenia ustroju PRL i propagandę na rzecz waszyngtońsko-watykańskich mocodawców skazano na 12 lat, a pozostałych oskarżonych na 5-10 lat więzienia. Następnie 25 września został aresztowany i wywieziony z Warszawy Prymas Stefan Wyszyński (który wcześniej 12 stycznia został kardynałem, ale nie mógł jednak pojechać do Rzymu po kapelusz kardynalski, ponieważ nie otrzymał paszportu). Dwa dni później 27 września Tadeusz Mazowiecki we Wrocławskim Tygodniku Katolików opublikował artykuł potępiający działalność bpa Czesława Kaczmarka. Po rozwiązaniu ŻRD Janina Bogdanowiczówna przez jakiś pracowała jako opiekunka dzieci, potem ponownie pracowała w Kurii krakowskiej, kierując sekretariatem nowo-utworzonego Działu Duszpasterstwa Kobiet. Mimo rozwiązania organizacji, spotkania młodych katolików odbywały się nadal, lecz nieoficjalnie. Prowadził je ks. kard. K. Wojtyła wcześniejszy asystent KSMM w Niegowici, a następnie w parafii św. Floriana w Krakowie. W oparciu m.in. o tych ludzi metropolita krakowski zorganizował słynny Synod Diecezjalny (1972-1979). Zespołami synodalnymi często kierowali dawni członkowie KSMM, KSMŻ i ŻRD, łatwo też było ich zauważyć w parafiach, zawsze aktywnych, odpowiedzialnych, szanujących kapłanów, angażujących się w działalność Kościoła. Praca Janiny Bogdanowiczówny w Kurii krakowskiej i w środowisku katolickim była inwigilowana przez „resort” i zapisywana w raportach UB/MO/SB: Informacja z dnia 21.01.21956 r W r. 1953 Kuria Krakowska zorganizowała biuro przepisywania na maszynie kazań, okólników, listów pasterskich itp. Przepisuje je ok. 18 osób z terenu m. Krakowa wywodzących się z aktywu katolickiego i b. arystokracji m.in. Bogdanowicz Janina. Kierownikiem tego biura jest ob. Kotyza Jan, etatowy pracownik Kurii. Poprzednio mieściło się ono w budynku Filharmonii, a ostatnio przeniesiono zostało do parafii Wszystkich Św. przy ul. Kanoniczej w Krakowie. Wyciąg z doniesienia infor. "Henryk" z dnia 29.10.1958 r.: W środę d. 8.10.1958 w godz. 18 – 20, w lokalu Kurii Metropolitalnej w Krakowie przy ul. Wiślnej/róg Plant dyżurowała Janina Bogdanowicz przyjmując zgłoszenia i zapisy od osób zamierzających udać się na "dni skupienia" organizowane dla b. "Odrodzeniowców" w dniach 12 i 13 października w Częstochowie.Bogdanowicz udzielała informacji co do programu "Dni Skupienia", rejestrowała nazwiska zgłaszających się, wyjaśniała, że o ile w "Dniach Skupienia" chciałby wziąć udział ktoś spoza grona b. "Odrodzeniowców i ich najbliższej rodziny powinien uzyskać rekomendację trzech uprawnionych. W trakcie zapisywania zgłaszających się Bogdanowicz informowała ks. kanonika Czartoryskiego, że ks Marchewka zajmujący się w Częstochowie organizacją noclegów i wyżywienia chciał aby mu przesłać imienną listę uczestników, ona jednak proponuje aby się ograniczyć do podania tylko ilości osób z rozbiciem na : "kobiety" i "mężczyzn". Ks. Czartoryski podkreślił stanowisko Bogdanowicz mówiąc żartobliwie "trzeba kochać bliźnich, ale niekoniecznie trzeba im życie ułatwiać". Kilka przysłuchujących się osób zrozumiało ten żart jako wskazówkę ostrożnościową. /utrudnienie dla władz uzyskania wiadomości o obecnych na "dniach skupienia"/. Kraków, dn.6.12.1958r. Notatka z rozmowy pomiędzy Bogdanowicz Janiną, a ks. Piechnikiem (prawdopodobnie jezuita) w dniu 3.12.1958 r. [...] następnie Bogdanowiczowa prosiła Piechnika aby poprowadził dzień skupienia w grudniu, który odbędzie się w Staniątkach. Piechnik oświadczył, że sprawę tę załatwi – jeżeli ktoś nie będzie chciał to on sam go poprowadzi. Kraków, dn.27 grudnia 1958r. Sprawozdanie za I kwartał dotyczące aktywu katolickiego [...] W sprawie ewidencyjno-obserwacyjnej nr 3379/7 prowadzonej na Bogdanowiczową Janinę współpracującą z Referatem Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Krakowie na przestrzeni ostatniego kwartału na podstawie dokumentów Biura "W" wysłanych do poszczególnych osób przez figurantkę i do niej ustaliliśmy, że w/w na szczeblu województwa organizuje rekolekcje dla "pomocnic parafialnych", kursy katechetyczno – pomocniczo - parafialne, dni skupienia, kursy katechetyczne dla dziewcząt kandydatek na matki, kursy małżeńskie, przygotowuje pielgrzymkę na wrzesień br. na Jasną Górę, robi zebrania "Pań Prelegentek" na których omawiają takie zagadnienia jak np: "Przyczyny demoralizacji i degeneracji młodzieży". Wszelkie zebrania i "spotkania" odbywają się u S.S. Prezentek, poprzedzane są Mszą Św., a kończą się herbatką i dyskusją. Wg planu przedsięwzięć operacyjnych z dnia 26.IX.1959 – Bogdanowiczówna Janina krypt. "Dyrektorka": Na odcinku tym oddziaływuje w duchu nienawiści na młodzież do obecnego ustroju. Od 1957 roku tj od czasu zorganizowania "koła" prelegentów przy Referacie Duszpasterskim rozpoczęła intensywną działalność na odcinku "Sekcji Kobiet". Z jej inicjatywy na szeroką skalę prowadzona jest praca terenowa – prowadzenie pogadanek wśród kobiet i młodzieży żeńskiej. Sama osobiście skrupulatnie dopilnowuje tych spraw, dobiera odpowiednie tematy i prelegentki, wysyłając je w teren. W pracy tej intensywnej pomocy udziela jej ob. Makowska Zofia, zam. w Krakowie, ul. Kołłątaja 11m7-8 oraz Łaciakowa Marta, zam. w Bielsku – Białej, ul. Piastowska 8. Ze względu na pracę w" kole" prelegentek utrzymuje ścisły kontakt z ks. Czartoryskim pełniącym funkcję przewodniczącego "'koła" prelegentów. Poza tym ściśle współpracuje z figurantami sprawy ewidencyjno-obserwacyjnej krypt. "Prezes"- etatowym pracownikiem Kurii Krakowskiej – Kotyzą Janem. Do kręgu bliżej zaufanych jej osób z "koła" prelegentek należą: Czartoryska Róża, Celerowa Anna, Zajączkowska Celina i Baster Zofia. Ze wszystkimi członkami "koła" prelegentek przeprowadzono rozmowy profilaktyczne przez Urząd Spraw Wewnętrznych Rady Narodowej m. Krakowa i ostrzeżono, że ponowne podjęcie działalności "koła" prelegentów będzie karane z całą surowością. Rozmowa taka została przeprowadzona także z figurantką Bogdanowicz Janiną, która jak wynika z informacji agenturalnej, podobnie jak inne podporządkowała się zaleceniom.Pomimo wszystko Bogdanowicz Janina z racji wykonywania swych obowiązków zawodowych prowadzi działalność skierowaną przeciwko laicyzacji społeczeństwa, a tym samym sprzeczną z założeniami partii i władz. W świetle powyższego nie ma potrzeby prowadzenia przeciwko niej sprawy operacyjnej obserwacji, a z chwilą uzyskania, że figurantka podjęła uprzednią działalność sprawę do dalszego prowadzenia podejmie się z archiwum. Kraków, dn.11.11.59r. ściśle tajne Wyciąg z doniesienia inform., źródło "Grunwald" z dn. 2.XI.59 dot. Ob. Bogdanowicz Janiny Po zebraniu "koła" prelegentów Bogdanowicz Janina poprosiła tych panów, którzy jeżdżą w teren z prelekcjami / zostali Klimowski, Mildnet, Jacek Fedorowicz i jeszcze jakiś którego nie znam/ Mają oni wygłosić referaty na kursie dla chłopców jaki jest zorganizowany w Białej k/Bielska. Referaty maja głosić w niedzielę o godz. 10 lub 12, a zgłosić się mają u ks. Laszczka lub Leszka czy coś podobnego w Białej przy ul. Koniewa nr 64. Każdy z nich otrzymał od Bogdanowicz delegacje z dokładnym rodzajem komunikacji i adresem gdzie się ma zgłosić. Przed zebraniem prelegentów o godz. 19 w dniu 7.X.59 r odbyło się nabożeństwo w kościele (narożnik ul. Wiślnej a Olszewskiego). Było kilkanaście młodych dziewcząt, a z nimi Bogdanowicz Janina która prowadziła recytacje przez cały okres nabożeństwa, tego co się dzieje przed ołtarzem. Nie widziałem aby dziewczęta te były później na zebraniu. Janina Bogdanowiczówna mieszkała w kamienicy na rogu ul. Studenckiej (Świerczewskiego) i Garncarskiej, w pobliżu kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa i klasztoru Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (zwanych Sercankami) przy ul.Garncarskiej, gdzie była inspiratorką zespołu synodalnego, którego przedstawiciele pamiętają udział w uroczystym zakończeniu Synodu w katedrze wawelskiej w przeddzień papieskiej Mszy Św. na Błoniach w 1979r. Działała także w zespole synodalnym Żerdek przy kościele Mariackim, współpracując z ks.Franciszkiem Juraszkiem. W 1980r. organizowała pielgrzymkę Żerdek do Rzymu. Za ofiarną pracę dla Kościoła została uhonorowana orderem „Pro Ecclesia et Pontifice”. Ostatnie lata pracowitego życia spędziła w Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Starowiejskich Najświętszej Marii Panny w Podgórkach Tynieckich, gdzie zmarła 1 maja 2001r. Pochowana została na cmentarzu Rakowickim. |