Zniszczyć Kościół

Od najdawniejszych czasów, Szatan walczy przeciwko Panu Bogu. Zwalcza też Kościół Chrystusowy od początku Jego istnienia. Działa on w tej walce poprzez różnych ludzi i instytucje – okrutnych władców pogańskich, nietolerancyjne, fanatyczne religie, zbrodnicze ideologie (nazizm, komunizm), ideologie post-marksistowskie (gender) oraz ateistyczne i antyteistyczne organizacje, ruchy i ugrupowania. Ta walka - w zakresie prawnym oraz ideologicznym przyjmuje różne formy.

W zakresie prawnym, polega ona na mordowaniu wyznawców Chrystusa oraz zakazie budowy ich świątyń i kultu publicznego w krajach barbarzyńskich, a w krajach zwanych „cywilizowanymi” na rugowaniu zasad religii z życia publicznego, ograniczaniu swobody religijnej, a nawet zakazach uzewnętrzniania przekonań religijnych w wypowiedziach i noszeniu symboli chrześcijańskich.

W walce ideologicznej wytacza się przeciw religii chrześcijańskiej zarzuty „nienowoczesności”, „upierania się przy wierze w niezmienne prawdy”, „nie nadążania za postępem cywilizacyjnym i kulturowym świata”, „trzymania się zasad nie przystających do współczesnych trendów w nauce o płciowości i prokreacji” itp. Z zarzutami tymi zgadza się część wiernych, a nawet katolickiego kleru w przekonaniu, że opisują one przyczyny malejącej liczby ludzi wierzących i praktykujących w zeświecczonych społeczeństwach, poddawanych działaniom wspomnianych praw, ateizujących życie. Istnieje też w Kościele znaczna grupa osób, w tym również przedstawicieli kleru, żyjących niezgodnie z zasadami moralności katolickiej. Oni, działając często ze sobą w porozumieniu, we własnym interesie dążą do zmiany przepisów Kościoła, wynikających z Nauki Chrystusowej. Wspierają więc wszelkie prądy w Kościele propagujące „poluzowanie” Nauki Kościoła, choćby takie, jakie proponuje Episkopat Niemiecki.

Polska 1050 lat temu weszła do kręgu cywilizacji chrześcijańskiej i większość jej ludności przez wieki trwała przy wierze katolickiej, przy równocześnie obowiązującej tolerancji religijnej. Obecnie nadal uchodzi za kraj katolicki, choć w tym stwierdzeniu jest sporo przesady, o czym przekonać się można było choćby w czasie kolejnych wyborów, gdy kilkadziesiąt procent wyborców głosowało na partie o programie jawnie antykatolickim. Jednak w Polsce przestrzegana jest wolność religijna, istnieje możliwość publicznego głoszenia poglądów katolickich, w szkołach odbywa się nauka religii, prawodawstwo jest w znacznym stopniu oparte na zasadach moralności chrześcijańskiej, wiele osób, w tym z kręgów artystycznych, sportowych i politycznych, szczyci się swoim związkiem z Kościołem.

Fizyczne prześladowanie Kościoła w Polsce za czasów PRL nie dało spodziewanych rezultatów. Obecnie wrogowie chrześcijaństwa stosują różne formy walki z Kościołem. Jedną z nich jest tak, jak w PRL, szkalowanie i oczernianie Kościoła i jego przedstawicieli w swoich mediach, wyciąganie i wyolbrzymianie przypadków niegodnych kapłanów, przeważnie zresztą spoza Polski. Atakuje się Episkopat Polski jako „zacofany” w sposób dziwnie podobny do ataków na Prymasa Wyszyńskiego i kardynałów Wojtyłę i Kominka w publikowanych sprawozdaniach z Soboru Watykańskiego II, m. in. pióra oficera SB (później pułkownika) o pseudonimie „Wnuk”. Również kontynuacją polityki PRL są próby rozbijania Kościoła od wewnątrz. Wówczas działały w tym kierunku „PAX” oraz stowarzyszenia „księży patriotów”. Obecnie istnieją środowiska katolików „postępowych”, o poglądach zbliżonych do niektórych kościołów zachodnioeuropejskich, widzących konieczność reformy Kościoła i Nauki Bożej, w dostosowaniu ich do współczesnego świata. Wspierają ich niektórzy księża, na ogół zakonnicy, negując nauczanie Kościoła czy to z pychy, czy w wyniku zewnętrznych nacisków, czy ze sklerozy (część z nich zresztą odeszła już ze stanu kapłańskiego, a nawet z Kościoła). Wszyscy oni wspólnie występują przeciw, stojącemu na przeszkodzie koniecznym ich zdaniem zmianom w Kościele, Episkopatowi Polski, wiernemu Prawu Bożemu i naukom św. Jana Pawła II.

Wbrew oczekiwaniom nie stanowią oni wielkiego zagrożenia dla Kościoła, staczając się jedynie na pozycje kolejnej antykościelnej sekty. Są za to zapleczem dla partii i ugrupowań o programach sprzecznych z chrześcijaństwem, domagających się wprowadzenia w Polsce aborcji, metody in vitro, związków jednopłciowych, seksedukacji dzieci i młodzieży, ideologii gender itp. Ugrupowania te związane są też z obcymi siłami, działając na szkodę Polski, poprzez szkalowanie jej poza granicami, próby osłabiania jej związków z NATO i Unią Europejską, stwarzanie w kraju chaosu, pomniejszając jego bezpieczeństwo i obronność. W swym zaślepieniu, ludzie z tych środowisk nie dostrzegają i dostrzec nie chcą, jak szkodliwą odgrywają rolę, popierając wrogów Kościoła i Polski.

Wacław Leszczyński