Dziesięciolecie

Minęła 10 rocznica od śmierci Wielkiego Polaka, św. Jana Pawła II. Za życia był czczony, mówiono o „Pokoleniu JP II”, powstałemu dzięki Niemu. Przez te 10 lat został beatyfikowany i uznany za Świętego. A co teraz w Polsce pozostało z Jego nauki ? Czy zahamowano marsz ku cywilizacji śmierci, przed którą ostrzegał Jan Paweł II ? Czy objęto prawną ochroną życie ludzkie od poczęcia do naturalnej śmierci i zakazano zabijania nienarodzonych dzieci, o co apelował wiele razy? Czy Polska i Polacy stali się wzorem chrześcijaństwa w zjednoczonej Europie, jak chciał Jan Paweł II ? Czy w naszej Ojczyźnie zasady życia publicznego oparte są na wartościach wypływających z Jego nauk i Dekalogu? Czy przepisy prawa zapewniają rozwój polskiej rodziny, zwłaszcza wielodzietnej ? Czy organy prawa postępują zgodnie z zasadami prawdy i sprawiedliwości, a nie w wyniku zamówienia politycznego ?

Niestety, od chwili śmierci Jana Pawła II, w Polsce zamiast postępu nastąpiła zapaść cywilizacyjna. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, to nie z Polski płyną wzorce zachowań chrześcijanina, ale do Polski napływają i przyjmowane są rozwiązania sprzeczne z Nauką Bożą. Brak jest rzeczywistej ochrony życia poczętego. W wielu klinikach dokonuje się zabijania nienarodzonych dzieci chorych (w 2014 r. ponad 1800). Lekarzom nie chcących uczestniczyć w tym procederze odmawia się prawa do etyki lekarskiej, wyrzuca się z pracy i dyskryminuje. Sądy karzą ludzi za protesty przeciw zabijaniu nienarodzonych. Udostępnia się bez recepty pigułki wczesnoporonne, nawet dzieciom od lat 15. Finansuje się, nie będącą leczeniem, błędną w świetle genetyki, metodę sztucznej prokreacji in vitro, powodującą śmierć wielu istnień ludzkich. Wbrew ostrzeżeniom Benedykta XVI, Franciszka I, Episkopatu Polski i świeckich autorytetów (m.in. prof. Zolla) ustawowo wprowadza się antyrodzinną, szkodliwą ideologię gender. Niszczy się autorytet instytucji rodziny, insynuując „przemoc w rodzinie”. Brak jest warunków do posiadanie dzieci, zwłaszcza większej ich liczby. Promuje się „małżeństwa partnerskie”, „seksedukację” dzieci i młodzieży, „prawo” do wolnej miłości, a bluźnierców nazywa się „artystami”. Wyszukuje się przypadki pedofilii wśród księży, a broni osoby ściganej za gwałt i pedofilię. „Goebbelsa Stanu Wojennego”, J. Urbana przebiera się w telewizji w strój biskupi, nazwany przez niego „pedofilskim”. To wszystko dzieje się pod hasłami „wolności, demokracji i dobra społecznego” i zgodnie z przepisami prawa. W propagowaniu takiego stanu rzeczy biorą udział różni „celebryci” nazywani „autorytetami”, często z tytułami naukowymi oraz osoby duchowne, które sprzeniewierzając się Nauce Kościoła, obiecują naiwnym zmianę Praw Boskich, łącznie z Dekalogiem.

Jeśli wymienione, szkodliwe dla społeczeństwa, zjawiska wprowadzane są na mocy prawa, to znaczy, że prawa te są złe i należy je zmienić. Dokonać tego mogą jedynie ludzie, którzy nie będą wprowadzać i akceptować przepisów wrogich chrześcijaństwu i człowiekowi. Dlatego koniecznym jest zastąpienie tych, którym kariera polityczna jest bliższa niż sumienie, ludźmi mogącymi wprowadzić w życie zalecenia św. Jana Pawła II. Obowiązkiem katolika jest wybieranie ludzi i środowisk, którzy gwarantują obronę godności człowieka i życia od poczęcia do naturalnej śmierci; wybieranie osób, które będą prowadzić sprawy Państwa tak, by troska o rodziny była na pierwszym miejscu. Nie wolno mu głosowaćna tych, co popierają aborcję, pigułki śmierci, metodę in vitro, związki partnerskie, seksedukację młodzieży i dzieci, którzy są przeciwni pojęciu małżeństwa jedynie jako związku kobiety i mężczyzny, a pojęcie płci biologicznej, zgodnej z prawem naturalnym, chcą zastąpić sprzeczną z nauką biologii i zdrowym rozsądkiem „płcią kulturowo-społeczną”, tym, którym przeszkadzał krzyż.

Jeśli Polacy tak nie postąpią, to sami do siebie mogą mieć pretensję, za stan Ojczyzny, złe prawa i brak warunków do posiadania dzieci i trwałej rodziny. Niemców wciąż dręczy trauma za swych dziadków, którzy w latach 1932-33 demokratycznie wybraliludzi głoszących sprzeczny z chrześcijaństwem program społeczno-polityczny. Skutki tego są znane. Nam Bóg zesłał św. Jana Pawła II, byśmy słuchali Jego nauk. Bóg jest miłosierny, ale też sprawiedliwy!

Wacław Leszczyński