Menu |
EuropejczycyMiędzy Niemcami i Rosją na przestrzeni wieków były praktycznie tylko trzy konflikty zbrojne – w Wojnie Siedmioletniej (1756-63), w I Wojnie Światowej (1914-18) i w II Wojnie Światowej (1941-45), razem 15 lat. W pozostałym czasie, oba państwa łączyły poprawne stosunki handlowe i gospodarcze (ostatnio Nord Stream I i II) oraz dynastyczne. Księżniczki rosyjskie wychodziły za książąt niemieckich, księżniczki niemieckie były żonami rosyjskich carów, a nawet władcami Rosji (Katarzyna II).Oba te państwa od najdawniejszych czasów łączyła natomiast wspólna wrogość do leżącej między nimi Polski. Już w 1517 r., książę moskiewski Wasyl III zawarł przymierze przeciw Polsce z Krzyżakami. W 1732 r. Rosja, Prusy i Austria podpisały, skierowany przeciw Polsce, Traktat Trzech Czarnych Orłów. Później dokonane były przez Rosję i Niemcy rozbiory Polski – 1772, 1793 i 1795 r., a potem w 1815 r. rozbiór Księstwa Warszawskiego. W tajnym protokole do Traktatu Brzeskiego zawartego między Niemcami, a Rosją Sowiecką 3 marca 1918 r., Rosja zobowiązała się rozbroić istniejące oddziały polskie w Rosji i nie dopuścić do formowania się nowych. Napadnięta w 1939 r. Polska, przez dwa totalitarne mocarstwa Niemcy (1 września) i Rosję (17 września), została podzielona miedzy obu agresorów, na podstawie zawartego między nimi Paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r. Od dawna istniały w Polsce stronnictwa popierające działania Niemiec lub Rosji, szczodrze za to przez nie wynagradzane, obecnie poprzez różne „fundacje”. Przez wiele lat, stronnictwo prorosyjskie dzierżyło z nadania sowieckiego okupanta władzę w Polsce. Ostatnio stronnictwo proniemieckie urosło na sile, dzięki temu, że Unią Europejską, której Polska jest członkiem, kierują Niemcy. Chcą one całkowitego opanowania przez siebie Unii Europejskiej. Służyć temu ma m. in. rezygnacja krajów członkowskich takich, jak Polska, ze swej suwerenności, co zapowiedziała publicznie kanclerz Niemiec. Chodzi o to, by Polska nie mogła być równorzędnym partnerem Niemiec i Francji, by była słaba i musiała dostosować swoje prawa i obyczaje, do tych, jakie wyznaczą jej Niemcy, za pośrednictwem kontrolowanej przez siebie Komisji Europejskiej. W takim przypadku, Polska nie mogąc prowadzić własnej polityki, ma znowu być krajem będącym źródłem tanich surowców i taniej siły roboczej. W takim też kierunku działają niemieccy agenci wpływu przez proniemieckie stronnictwa i organizacje. Stronnictwo prorosyjskie działa przez swoich agentów wpływu w kierunku prowokowania konfliktów z Litwą i Ukrainą oraz wywołania wrażenia chaosu i niestabilności w Polsce. Czynią to poprzez, może niezbyt masowe, ale medialnie nagłaśniane, manifestacje, protesty i burdy uliczne. Rosji zależy, żeby Polska była słaba, żeby zajęła się swymi własnymi wewnętrznymi sprawami i konfliktami. Bo silna, niezależna i w pełni suwerenna Polska wzmacnia wschodnią flankę NATO przez sojusz z USA, popiera Ukrainę, Gruzję i państwa bałtyckie, tworzy związki krajów Europy środkowo-wschodniej, uniemożliwiając Rosji prowadzenia wobec nich polityki agresji. Szykują się wybory do Europarlamentu. Istnieje możliwość, że w ich wyniku mogą nastąpić zmiany w Unii Europejskiej, osłabienie pozycji Niemiec i kierowanej przez nie biurokracji brukselskiej oraz wzrost znaczenia wszystkich członków Unii, w tym Polski. Ponieważ obu sąsiadom Polski zależy na jej osłabieniu, polecili więc swym stronnikom współpracę ze sobą. Rosja woli, żeby Polska znalazła się w zależności od Niemiec, z którymi zawsze się dogaduje i prowadzi wspólne interesy, niż żeby prowadziła własną, niezależną politykę. Dlatego powstała w Polsce wspólna, złożona ze stronnictw prorosyjskich i proniemieckich, „Koalicja Europejska” (Rosja też jest w Europie). Ona ma popierać w Europarlamencie starania Niemiec do rezygnacji Polski (i innych krajów Unii) ze swej suwerenności. Zapewni to niczym niezakłócane dobre stosunki polityczne i gospodarcze Niemiec i Rosji. Zabroni się przekopania Mierzei Wiślanej, bo tego nie życzy sobie Rosja, czy budowy Portu Centralnego, bo byłby konkurencją dla Niemiec. W skład tej Koalicji wchodzą wszystkie ugrupowania polityczne wrogie polskiemu patriotyzmowi oraz Kościołowi Katolickiemu. W jej programie, obok przywilejów dla homoseksualistów, są szkolenia pedofilskie dla dzieci i młodzieży, już wprowadzane w miastach, gdzie wygrała ona wybory. Zapowiedziano również likwidację nauczania religii w szkołach i walkę z Kościołem tak, jak to było w czasach PRL. Nie dziwi to, gdyż filarami Koalicji są m. in. byli wysocy funkcjonariusze PZPR. Jej działacze mieniący się „Europejczykami” (nie Polakami) kłamliwie straszą naiwnych, że jeśli oni nie wygrają wyborów, to Polska opuści Unię Europejską. Okaże się już wkrótce, ilu wyborców nabrało się na tą propagandę i zagłosuje na nich, za utratą suwerenności przez Polskę. Wacław Leszczyński |