Wolność sumienia

W audycji „Warto rozmawiać” w TVP, w dniu 19 stycznia 2017 r., przedstawiono sprawę polskiej lekarki zwolnionej z pracy w Norwegii za to, że powołując się na klauzulę sumienia, odmawiała ona zakładania kobietom urządzeń wczesnoporonnych. Niemal wszyscy w studio telewizyjnym przyznawali jej rację, podobnie jak większość internautów, choć były też wpisy typu „trzeba było iść nie na medycynę, tylko do klasztoru”. Jedynie, obecny w studio jeden z najważniejszych posłów partii opozycyjnej stwierdził, że ponieważ „w gwarantowanym pakiecie usług” medycznych było wymienione zakładanie tych urządzeń, to lekarz jest związany przepisami i ma obowiązek wykonywać wszystkie usługi zlecone mu przez pracodawcę. Jeżeli lekarz tego odmawia, pracodawca ma słuszność, zwalniając go z pracy. - Jakże to brzmi podobnie do tezy, że niemieccy żołnierze musieli mordować Żydów i polskich cywilów, bo to mordowanie było „w gwarantowanym pakiecie usług” nazistów. Sami też Niemcy swoje zbrodnie tłumaczyli tym, że takie było wówczas hitlerowskie prawo.

Ze słów Pana Posła wynika, że jeśli w przyszłości w Polsce „w gwarantowanym pakiecie usług medycznych” znajdzie się aborcja, o co walczą bliskie ideowo opozycji środowiska, urządzające „czarny marsz czarownic”, czy eutanazja, to lekarz będzie musiał je wykonywać. Bo jeśli tego odmówi, to nie może być lekarzem, tylko musi, jak pisał internetowy zwolennik opozycji „iść do klasztoru”. Ta wypowiedź Pana Posła kwestionuje prawo człowieka do wolności przekonań i sumienia, a według norweskiego adwokata lekarki jest to najważniejsze, niezbywalne ludzkie prawo. Sytuacja, w którym jest ono gwałcone, prowadzi do tego, do czego doszedł niemiecki nazizm, w którym klauzula sumienia kończyła się przed plutonem egzekucyjnym.

Można się tylko cieszyć, że rządząca dotąd przez 8 lat partia została odsunięta od władzy. To właśnie ona zaczęła wprowadzać prawa skierowane przeciw człowiekowi takie, jak ideologia gender, metoda in vitro i pigułki wczesnoporonne dla 15-letnim dziewczynek, ganiąc farmaceutów, którzy ich sprzedawać dzieciom nie chcieli. To za tamtych rządów, zwolniono z pracy wybitnego specjalistę prof. Chazana, za odmowę, w powołaniu się na klauzulę sumienia, zabicia chorego dziecka nienarodzonego. Zwłaszcza ten ostatni przypadek świadczy o łamaniu praw człowieka i to przez formację, która teraz niby walczy „o prawa człowieka”, jakoby łamane przez obecne władze, wzniecając niepokoje i burdy uliczne, posuwając się nawet do robienia z polskiego Sejmu pośmiewiska i miejsca zgorszenia.

Tak więc, nic nowego, jeżeli chodzi o ideologiczne poglądy opozycji i jej działalność. Dziwi jedynie fakt, że znajduje ona zwolenników i to nie tylko wśród byłych funkcjonariuszy aparatu komunistycznego i ich rodzin, ale także wśród normalnych ludzi, a nawet katolików. Oni zaślepieni propagandą nienawiści, nie widzą, że ci co powołują się nieraz na św. Jana Pawła II, postępują sprzecznie z Jego nauczaniem. Zaś na zarzuty, że współuczestniczą w krzewieniu zła, popierając siły wrogie Kościołowi, odwołują się do wypowiedzi niektórych przedstawicieli kleru, uznawanych przez nich za autorytety. A są to kapłani, którzy głoszą potrzebę „otwarcia się na współczesny świat” i dostosowania do jego wymogów, postulując konieczność rewizji stanowiska Kościoła, zwłaszcza wobec spraw seksu i ochrony życia ludzkiego. W taki też sposób popierają oni ideologię propagowaną przez dzisiejszą opozycję.

Powiedziane jest, że przyjdą fałszywi prorocy. Im należy tylko współczuć. Występowanie przeciw Nauce Kościoła, zwłaszcza gdy robią to osoby duchowne (komu wiele dano, od tego wymaga się wiele) jest czynieniem zgorszenia. Zgorszenia, będącego powodem do grzechu innych ludzi. A powiedziane jest: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie”. (Biblia Tysiąclecia. Mt 18, 6-7 ). Warto by o tym pamiętali ci kapłani – fałszywi prorocy, a także ich zwolennicy.

Wacław Leszczyński